Pies – dziecko. Co zrobić kiedy w domu ma pojawić się niemowlę?

Jak przygotować psa na pojawienie się w domu niemowlaka i co zrobić aby relacja pies-dziecko była udana? Opowiem jak wyglądało to u nas. 

Decyzja o pojawieniu się w domu psa ZAWSZE powinna być przemyślana i świadoma, bo tak naprawdę już od niej bardzo dużo zależy. Postawmy na dobrą, domową hodowlę, w której dużą rolę przywiązuje się do socjalizacji szczeniąt.

pd1

pd2

Ta pierwsza faza rozwoju jest niezmiernie istotna w kształtowaniu psa. Szczenię w tym okresie powinno mieć zapewniony kontakt z dziećmi (poznać ich płacz, śmiech, często nieskoordynowane ruchy, głośną zabawę itd.) oraz z ich akcesoriami (wózek, hulajnoga, piszczące i grające zabawki itd.). My byliśmy w tej komfortowej sytuacji, że jedna z naszych suczek pochodzi ze sprawdzonej hodowli a druga urodziła się w naszej i na jej rozwój mieliśmy wyłączny wpływ od samego początku (o naszym podejściu m.in. do socjalizacji szczeniąt i wyborze rasy można przeczytać w artykule, który ukazał się w czasopiśmie „Cztery Łapy” – Bullmastiff – wielki pies o jeszcze większym sercu ).

bartoszkowo pies a dziecko

Kolejną kwestią jest oczywiście wychowanie psa i poświęcanie mu czasu. Nie łudźmy się, że jeśli nie będziemy pracować (i to sporo!) z naszym pupilem, wyrośnie on na zrównoważonego, posłusznego i szczęśliwego psa. A moim zdaniem, tylko taki w pełni zaakceptuje dziecko i ich relacje będą udane.

Media nagłaśniają sytuacje, w których WŁASNY pies pogryzł dziecko (i faktycznie, dzieje się tak w ponad 60% przypadkach, za: J.Dehasse „Agresja u psów”, Galaktyka, Łódź 2006). Dochodzi do tragedii, ale nikt nie zastanawia się nad przyczynami (a może ich być wiele i winę zawszę ponosi człowiek).

Na pojawienie się na świecie dziecka, my rodzice, przygotowujemy się przez dziewięć miesięcy. Odpowiednio wcześnie musimy zacząć przygotowywać na to wydarzenie również psa.

  • Przede wszystkim, jeśli wiemy, że po narodzinach malucha, szczególnie w tym początkowym okresie, nie będziemy mogli poświęcić czworonogowi tyle czasu co zwykle, starajmy się go do tego powoli przystosowywać (jeśli do tej pory razem biegaliśmy codziennie dwie godziny po lesie, skracajmy ten czas stopniowo na przykład do czterdziestu minut itd.). Chodzi o to, żeby utrzymać względnie taki sam poziom życia psa, aby nie skojarzył on jego obniżenia z pojawieniem się niemowlęcia.
  • Zadbajmy o to, żeby pies miał swoje legowisko, najlepiej w ustronnym miejscu w którym czuje się pewnie i bezpiecznie.
  • Odpowiednio wcześnie zapoznajmy czworonoga z łóżeczkiem, wózkiem, wanienką, płaczem dziecka (pomocne będzie YouTube ;)) itd.
  • Jeśli pies jest nauczony skakać (np. na powitanie) to BEZWZGLĘDNIE musimy go tego oduczyć (najpierw w trosce o malucha w brzuchu, później o noworodka na rękach rodziców).
  • Postarajmy się dobrze zaplanować powrót przyszłej mamy z maluszkiem ze szpitala do domu. Ważne, żeby ten pierwszy kontakt psa z dzieckiem był POZYTYWNY. My zorganizowaliśmy to w ten sposób, że mąż zawiózł psy do rodziców i odebrał nas ze szpitala. Po godzinie, kiedy uporaliśmy się w domu z pierwszym przewijaniem, karmieniem itd. i syn spokojnie spał, mąż pojechał po psy. Najpierw się z nimi przywitałam, jako że nie było mnie kilka dni w domu, dosyć radośnie i dopiero po chwili, kiedy psy się wyciszyły, pozwoliliśmy im spokojnie i dokładnie obwąchać naszego małego człowieka przez szczebelki łóżeczka (psy dla lepszej kontroli były w obrożach). Nie pozwalalaiśmy na jakąkolwiek ekstytacje, psy były zaciekawione ale spokojne. Kiedy syn się obudził powąchały go kolejny raz u (mnie na rękach -najpierw w beciku, później bez). I od tego momentu ciekawością zareagowały już tylko na pierwszy czy drugi płacz i nastąpiła pełna akceptacja.

Kolejnym etapem są SPACERY. Jeśli chcemy, żeby pies chodził na nie razem z nami i dzieckiem (u nas tak było) musimy zadbać o to, żeby nauczył się spokojnie poruszać przy wózku i nie próbował bronić malucha przed każdym przechodniem (znowu przydaje się wcześniejsza praca z psem).

pies i dziecko bartoszkowo

Kiedy dziecko rośnie, zaczyna leżeć na brzuszku, często na podłodze, na macie edukacyjnej, musimy nauczyć psa, że nie może wykonywać gwałtownych ruchów, nagle się zrywać, żeby nie zrobić dziecku krzywdy swoją masą i oczywiście KONTROLOWAĆ takie sytuacje, nie zostawiać w żadnym razie niemowlęcia samego z psem. Jeszcze większa uwaga potrzebna jest, kiedy nasz potomek zaczyna raczkować a później chodzić i biegać.

pies i dziecko bartoszkowo

Najwcześniej jak się tylko da, trzeba uczyć także DZIECKO zasad wpsółżycia z psem. Musi ono wiedzieć, że nie wolno wkładać psu palca do oka, ucha, nosa, ciągnąć go za ogon, uszy, wchodzić na niego, skakać po nim, przeszkadzać mu w jedzeniu, spaniu. To nie chodzi o to, że pies od razu rzuci się z zębami na malucha, bo w większości przypadków pewnie nie, ja ciągnięta za włosy czy szarpana za kolczyk też nic nie zrobię, ale to nie znaczy, że możemy na takie zachowania pozwalać. Musimy takim sytuacjom zapobiegać i konsekwentnie  tłumaczyć dziecku czego nie wolno robić w kontaktach z psem. Pies to NIE ZABAWKA. Wymagamy od psa, wymagajmy także od dziecka.

pies i dziecko bartoszkowo

Mnie i mojemu mężowi psy towarzyszą niezmiennie od ponad 25 lat. Są członkami rodziny, traktowane są z uwagą, ich potrzeby zawsze są uwzględnianie w planowaniu dnia, weekendu, wakacji. Psy od początku są WYCHOWYWANE a nie zostawione samym sobie i myślę, że w dużej mierze, dzięki takiemu podejściu nie mieliśmy problemów na linii pies – dziecko .  Nasz staż jako rodziców jest krótszy, nasz syn ma dopiero 2,5 roku, ale z podziwem patrzymy, jak pamięta o tym, że Bunia i Layla muszą dostać rano jeść i pić, robi im „pa pa” wychodząc z domu, wita się po przyjściu, daje im różne rzeczy. Sytuacji pokazujących ich wzajemną empatię jest mnóstwo a my z radością obserwujemy jak rozwija się ich przyjaźń.

pd6

pd7

pd8

pies i dziecko bartoszkowo

6 thoughts on “Pies – dziecko. Co zrobić kiedy w domu ma pojawić się niemowlę?

  • 12/12/2016 o 09:22
    Permalink

    Dla mnie zwierzak w domu to podstawa i nie wyobrażam sobie aby mogło go zabraknąć. Przyzwyczajanie zwierzaka do niemowlęcia to ciężka praca, ale wierzę też w instynkt zwierzęcia. One wiedzą, że mają do czynienia z bezbronnym stworzonkiem.

    Odpowiedz
  • 12/12/2016 o 09:24
    Permalink

    o rany !!!!! jak to dobrze że trafiłam na waszego bloga!! przepadłam widząc te konkretne psy ! marzę o takim molosie od lat , jak na razie mamy srajtka 5mieś Shihtzu ale Mąż obiecał że sprawi mu towarzysza a co ja bym oddała za takiego psa <3

    Odpowiedz
    • 13/12/2016 o 06:27
      Permalink

      Dzięki! Bullmastiffy to wspaniała rasa, polecamy z czystym sumieniem :)

      Odpowiedz
  • 13/12/2016 o 08:20
    Permalink

    U nas najpierw byla Luna a potem Barti. Na szczęście nasza sunia jest tak madra ze super przyjęła maluszka :) rady cenne!

    Odpowiedz
    • 19/12/2016 o 06:28
      Permalink

      Nasze suczki też były pierwsze i też nie było problemów po przyjściu na świat synka :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *