Maliny, miód, jeżówka, dzika róża, czarny bez, lipa, czosnek – naturalna profilaktyka i sposób na stłumienie „przeziębieniowych wrogów” w zarodku.

O tym jak staramy się wspierać odporność naszego dziecka pisałam TUTAJ.

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

Przed sezonem jesienno – zimowym zawsze uzupełniamy naszą domową spiżarko-apteczkę w brakujące zioła i inne dobrodziejstwa natury, żeby w razie potrzeby mieć je zawsze pod ręką.

MIÓD.

Uwielbiamy, pijemy i jemy przez cały rok.  Pyszny i aromatyczny miód akacjowy, lipowy czy spadziowy to świetne uzupełnienie codziennej diety w biopierwiastki, substancje odżywcze i wzmacniające. Każdy z miodów ze względu na swój skład działa trochę inaczej i polecany jest przy różnych dolegliwościach, my w profilaktyce delektujemy się różnymi.

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

UWAGA!

Miodu nie zaleca się podawać niemowlętom do ukończenie 1 roku życia ze względu na możliwość wystąpienia botulizmu (zatrucia jadem kiełbasianym). Przetrwalniki jadu kiełbasianego mogą wywoływać u niemowląt w wieku od 1 tygodnia do 1 roku  chorobę zwaną botulizmem niemowląt (z częstotliwością jednego przypadku na 12 000 dzieci). Najwięcej zachorowań odnotowuje się w Stanach Zjednoczonych.

Polecam artukuł „Miód jako źródło botulizmu niemowląt, autorem jest  Bogdan Kędzia z Instytut Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu (artykuł ukazał się w czasopiśmie „Pasieka” 2009/1, str. 38), który w rzetelny sposób wyjaśnia czym jest botulizm niemowląt, bo często słyszę głosy zdziwienia i dezaprobaty w głosie osób, które coś tam słyszały, ale do końca nie wiedzą co 😉 kiedy mówię, że nasze niespełna 3-letnie dziecko już od dawna je i pije miód.

Jeżówka purpurowa, czarny bez, dzika róża.

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

Jeżówka poprawia odporność organizmu, chroni przez infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi. Podana przy pierwszych objawach przeziębienia skutecznie blokuje rozwój choroby (my nie pijemy jej cały czas a właśnie dopiero w momencie kiedy coś „zaczyna nas brać”). Działa! Nie tylko według nas ale i licznych badań naukowych. Można ją podawać nawet małym dzieciom (* Według książki Elizy Lamer-Zarawskiej „Ziołolecznictwo dla dzieci” preparaty z jeżówką można stosować już od 3 miesiąca życia).

Herbata albo lemoniada z kwiatów czarnego bzu, z dodatkiem miodu i cytryny gości u nas na codzień. To takie 3w1 –  lecznicze właściwości znanego i cenionego od wieków czarnego bzu połączone z dobroczynnym działaniem miodu i bogatej w witaminę C oraz rutynę – cytryny. A smak? Boski!!

Dzika róża oprócz tego, że jest piękna, pączki z konfiturą z jej płatków smakują obłędnie, to ma jeszcze owoce, które zawierają mnóstwo witaminy C i można z nich parzyć pyszną herbatę. Popijamy przez cały rok!

Maliny i lipa.

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

Latem warto jeść świeże maliny, jesienią i zimą posiłkować sie sokiem, najlepiej domowej roboty – zawierają mnóstwo witamin, soli mineralnych i olejków eterycznych. Dodane do ciepłej herbaty z lipy działają cuda!

Czosnek, cebula, buraki i podbiał.

Czosnek – co tu dużo pisać, myślę, że używa go w kuchni prawie każdy z Was. Uprawiany od 5 tys. lat, ceniony już w starożytności. Swą leczniczą moc zawdzięcza zawartej w sobie allicynie. Można jeść go na surowo, dodawać do potraw, przy pierwszych objawach przeziębienia pić z mlekiem.

Uwaga! 

Można go podawać dzieciom już od ok.10 miesiąca życia.

O syropie z podbiału pisałam TUTAJ.

Syrop z cebuli i buraków robimy na bieżąco w razie potrzeby. Ten z cebuli klasycznie – zasypując ją cukrem, a z buraków jest to w sumie sok a nie syrop – wyciskamy najlepiej w wyciskarce, ewentualnie w sokoirówce słodzimy miodem i w przypadku kaszlu popijamy nawet co dwie godziny – działa wykrztuśnie i pomaga w oczyszczaniu dróg oddechowych.

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

Musimy jeszcze zaopatrzyć się w rokitnik i mieć nadzieję, że infekcje będą się trzymały od nas z daleka :)

Domowe, naturalne sposoby nie są panaceum na wszystko, ale często z powodzeniem zastępują sztuczne, apteczne środki, przynajmniej jeśli chodzi o profilaktykę i pierwsze objawy przeziębienia czy grypy. 

Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności

A jakie są Wasze naturalne sposoby na wspieranie odporności albo walkę z pierwszymi objawami przeziębienia?

Podzielcie się nimi w komenatarzach! Wszystkie informacje są dla mnie cenne!

9 thoughts on “Maliny, miód, jeżówka – naturalne wspieranie odporności”

  1. Chętnie zimą sięgam po miód i czosnek. Dodatkowo jem wiele papryki ( ma więcej wit. C od cytryny) + zdrowy tryb żucia. Naprawdę są efekty. Często gdy wszyscy chorują mnie jakoś omija 😉

  2. Uwielbiam miody. Mam to szczęście, że sąsiad ma pasiekę, więc mam dostęp do miodu sprawdzonego, naturalnego, dobrej jakości.

    1. My też kupujemy miody zawsze ze sprawdzonego miejsca. Najlepiej lubimy jeszcze takie lejące i aromatyczne :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *