Jesteś złą matką! Przeczytaj dlaczego.

Czasami na tablicy mojego FB wyświetlają mi się posty z „mamowych” grup. Wydawałoby się, że nikt nie zrozumie tak dobrze kobiety-matki jak druga kobieta-matka. Otóż nie moje drogie! Jeśli myślicie podobnie jak ja do niedawna, to jesteście w ogromnym błędzie. Współczesna matka wykole oko drugiej matce w imię przeforsowania jedynie słusznego jej zdaniem poglądu i sposobu wychowania. Jeśli jesteś sprawczynią choć części zbrodni z listy poniżej, strzeż się! Najpewniej zostaniesz opluta jadem.

Dziewczyny, post oczywiście z przymrużeniem oka 😉 WSZYSTKIE staramy się być idealnymi mamami, kochamy swoje dzieci nad życie, dbamy o ich rozwój i chcemy im zapewnić jak najlepszy start w przyszłość. To, że któraś z nas robi coś inaczej, nie znaczy, że źle. Dystans, otwartość, zdrowy rozsądek i tolerancja są w dzisiejszych czasach chyba niezbędne, żeby nie zwariować. I są na wagę złota!

Lista wykroczeń „złej matki”:

  • Urodziłaś przez cesarskie cięcie. Nieważne, że być może nie miałaś wyboru, bo liczyło się zdrowie lub życie Twoje i Twojego potomka Jesteś do dupy matką, bo już na starcie spaprałaś sprawę. Nie dałaś rady zrobić tak prostej rzeczy – urodzić. Toż to fizjologiczne i udające się od wieków wszystkim kobietom świata zadanie. A Ty nawaliłaś. Pozbawiłaś siebie metafizycznego przeżycia, niepowtarzalnej więzi z maleństwem a dziecka wielu bodźców i dobrej flory bakteryjnej.
  • Nie karmiłaś piersią wystarczająco długo. Jeśli dałaś radę tak z 1,5 roku to część win zostanie Ci odpuszczona. Nie daj Boże jednak podałaś mm wcześniej…. w pierwszych miesiącach czy nawet tygodniach… Oj będziesz Ty się w piekle smażyła. Odebrałaś dziecku wszystko – składniki odżywcze, późniejszą odporność, bliskość, czułość, poczucie bezpieczeństwa. Tyle matek ma tę moc, a Ty nie dałaś rady, poszłaś na łatwiznę. Nie wiedziałaś, że mleko modyfikowane to trująca biała ciecz, butelki psują zgryz a tulić można tylko karmiąc cyckiem? Pfu.
  • Po czwartym miesiącu podałaś tarte jabłko zamiast marchewki po szóstym. Twoje dziecko na pewno już nigdy nie polubi warzyw a w przyszłości będzie miało problemy o jakich Ci się nie śniło. Jakie? Nie wiadomo, wszystko okaże się dopiero za kilka lub kilkanaście lat. I to będzie wina tego jabłka co go w piątym miesiącu dziecię liznęło.
  • Nie podążasz za dzieckiem z wystarczającym poświęceniem i cierpliwością. Niby szanujesz jego potrzeby ale irytujesz się kiedy zostało Ci pięć minut na dotarcie do złobka/przedszkola a później kolejne 15 do pracy a Twoje dziecię chce właśnie śledzić rozwój ślimaka. No przecież mogłaś to przewidzieć, wyjść godzinę wcześniej. Nie zrobiłaś tego a teraz się wkurzasz zamiast wspierać swą latorośl?
  • Zapominasz o tym, że dziecko ma prawo wyboru. Niby pytasz zawsze czy na śniadanko zje jajko czy twarożek albo czy napije się herbatki w zielonym czy żółtym kubku, ale to przecież za mało! Dziecko, jeśli chce,  ma prawo wyjść zimą na dwór bez kurtki. A że Ty poniesiesz konsekwencje wycierania zasmarkanego noska, kupna leków i paru wizyt lekarskich to mało istotny szczegół.
  • Mówisz, że dbasz o zdrowe odżywianie? Chyba sobie kpisz! Pozwoliłaś zjeść podczas wycieczki frytki w Macu a na podwieczorek zrobiłaś naleśniki i podałaś je dziecku ze słodzonym cukrem dżemem. Nie zrobiłaś na drogę brokułowych muffinek a zamiast dżemu nie polałaś naleśników jogurtem naturalnym. Co z Ciebie za matka!
  • Pozwalasz dziecku obejrzeć bajkę, a Ty w tym czasie w spokoju robisz obiad albo co gorsza czytasz książkę i pijesz kawę. Ma się dziecko, ma się obowiązki a Ty znowu poszłaś po najmniejszej linii oporu… Gadające pociągi, świnka czy żółw mają przecież tak destrukcyjny wpływ na rozwój dzieci, że strach się bać.
  • Odbierasz telefon albo sprawdzasz pocztę kiedy Twoje dziecko bawi się na placu zabaw. Biega beztrosko z rówieśnikami, Ty zerkasz co pół minuty i kontrolujesz sytuację, no ale naprawdę, czy nie możesz się powstrzymać od odebrania tego przeklętego telefonu czy odpisania na maile? Musisz to robić akurat teraz? Zamiast cieszyć się w pełni ze 105 zjazdu ze zjeżdżalni i z 210 babki z piasku?? Nie starcza Ci nocy? Przecież możesz to robić jak maluch już śpi…  No naprawdę… Też chcesz spać? Też mi wymówka. Trzeba było nie zostawać matką!
  • Może jeszcze szczepisz lub nie szczepisz? Przepadłaś z kretesem.

Ile punktów Was dotyczy 😉 ? Która z Was jest „najgorszą matką świata” 😉 ? Jakich jeszcze nie dopuszczalnych czynów się dopuszczacie 😉 ?

Jeśli spodobał Wam się post, lajkujcie, komentujcie i udostępniajcie!

Jest to dla mnie znak, że praca, którą wkładam w pisanie bloga, nie idzie na marne 😉 

17 thoughts on “Jesteś złą matką! Przeczytaj dlaczego.

  • 05/05/2017 o 06:09
    Permalink

    Słyszy się o tym ciągle 😉 każdy tak komentuje, a potem sam robi to samo 😉 nie ma się co przejmować

    Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 06:26
    Permalink

    Matką wprawdzie nie jestem, ale też tak sobie to nieraz obserwuję… I mam wrażenie, że to właśnie te dzieciaki, których rodzice rzeczywiście się tak w 100% poświęcają i na wszystko pozwalają, już w wieku 5 lat są najgorszymi pasożytniczymi gadami 😀 Moja mama chyba ma na sumieniu wszystkie „grzechy” z tej listy, a jakoś nie czuję, żebym miała jakąś traumę, czy coś :)

    Odpowiedz
    • 19/05/2017 o 08:42
      Permalink

      Bo nie można dać się zwariować… a obecnie niestety chyba często tak się dzieje..

      Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 07:01
    Permalink

    Oj dotyczy mnie tu całkiem sporo punktów, a naleśniki często robię na obiad, to dopiero bycie wyrodna matką i zoną w dodatku :)

    Odpowiedz
    • 19/05/2017 o 08:41
      Permalink

      Naleśniki są pycha 😉 obojętnie kiedy podawane.

      Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 07:25
    Permalink

    He he. Karmienie piersią u mnie. Synek urodzil się za wcześnie i miałam bardzo malo pokarmu w końcu zaniknął kompletnie. Najpierw strofowaly mnie pielęgniary bo co to za matka co dziecku mm podaje. Ściskały mi na sile te moje biedne cycuszki źeby wydusić z nich choć krople. Stres i presja dodatkowo mi to utrudnialy.Ale mialam wsparcie rodziny i męża więc w końcu dałam sobie spokoj z tymi wyrzutami.Synek rozwija się prawidłowo więc już teksty koleżanek o mocy kp na mnie nie działają nie czuje się od nich gorszą mamą. Najważniejsze że mam zdrowego synka :)

    Odpowiedz
    • 19/05/2017 o 08:39
      Permalink

      Bardzo dobrze, że pozbyłaś się wyrzutów sumienia. Każdy powinien kierować się zdrowym rozsądkiem. Wiadomo, że kochamy swoje dzieci nad życie, ale nie można dać się zwariować. A budowanie w sobie poczucia winy to najgorsze co możemy robić. Każda z nas jest dla swojego dziecka najlepszą mamą na świecie 😀 Pozdrawiam ciepło!

      Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 13:08
    Permalink

    Mnie osobiście nudzą już takie potyczki matek walczących, która lepsza, która gorsza. Każda niech się zajmie wychowywaniem swojego dziecka :)

    Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 13:08
    Permalink

    hehehe, okazuje się, że taka zła nie jestem! Działam intuicyjnie, karmię piersią długodystansowo, czasem kontemplujemy ślimka, a czasem lecimy jak do pożaru, na placu czytam książki, jak siedzę w necie – czasem puszczam bajki 😛

    Odpowiedz
  • 05/05/2017 o 16:47
    Permalink

    Nie mam jeszcze dzieci, ale szczerze to już wkurzają mnie takie gadki. Czy ludzie nie mają swojego życia aby się nim zająć a nie wtrącać się do innym???

    Odpowiedz
  • 07/05/2017 o 10:03
    Permalink

    Żyjemy w świecie rodziców-helikopterów… jakby poza dziećmi nic już na świecie nie było. CO będzie jak one wyfruną z gniazda? Będziemy wrednymi upierdliwymi staruchami?

    Odpowiedz
    • 19/05/2017 o 08:35
      Permalink

      Mnie to przeraża… też staram się zapewnić mojemu dziecku wszystko ale nie stawiam go w centrum wszechświata 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *