Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów! Każde dziecko jest inne i nie ma złotego środka, który w 100% zagwarantuje nam, że nasze dziecko nie będzie chorować, ale są sposoby, które mogą skutecznie zwiększyć odporność naszego malucha. Co działa u nas?

  • Spacery i ruch na świeżym powietrzu!

ZAWSZE! Bez względu na porę roku i pogodę (deszcz nie jest przeszkodą) – codziennie – od momentu kiedy nasz syn skończył dwa tygodnie (a nie urodził się w piękne i ciepłe lato tylko w listopadową szarugę). Nasze spacerowe minimum to dwie godziny, ale jak tylko się da, spędzamy na powietrzu każdą wolną chwilę, w weekend czy wakacje często cały dzień. Przy czym nie mam tutaj na myśli chodzenia przy ruchliwych ulicach w centrum miasta – wybieramy las, parki, działkę, zielone place zabaw, miejsca gdzie jest dużo drzew i mało spalin.

  • Odpowiednie ubranie.

Kiedy nasz syn był niemowlakiem i podczas spacerów często zasypiał w wózku, to oczywiście był okrywany a zimą miał śpiworek, ale od kiedy jego pasją stało się bieganie 😉 pilnuję aby nie był zbyt grubo ubrany i się nie przegrzewał. Moja torba zawsze jest pełna ubrań na zmianę, żebym w razie potrzeby mogła założyć mu dodatkową bluzę czy zmienić koszulkę jak się spoci. Zimą sprawdza się ubieranie na cebulkę a na deszczową jesień konieczny jest zestaw nieprzemakalnych ubrań.

  • Zmiana klimatu.

W maju jeździmy nad morze. Dlaczego w maju a nie w środku wakacji? Ponieważ jest wtedy więcej jodu, nie ma męczących upałów, tłumów na plaży a ceny są dużo atrakcyjniejsze :) ! Jesteśmy na plaży w każdą pogodę (przy bardzo dużym wietrze rozstawiamy parawan albo plażowy namiot), nasz syn bawi się w piasku, biega, razem zbieramy muszelki, puszczamy latawce, jak jest cieplej pozwalamy mu chlapać się w wodzie.

  • Chodzenie na bosaka.

Mimo początkowych protestów babć i błagalnych próśb – zakładajcie mu kapcie – nasz syn zawsze chodzi po domu na bosaka. Bo tak lubi. Każda próba założenia domowych bucików kończyła się ich natychmiastowym zdjęciem. Ale nie tylko w domu pozwalamy mu chodzić boso! Biega na bosaka po trawie na działce, na plaży i wszędzie tam gdzie jest względnie bezpiecznie dla małych stopek (nie ma patyków, szkieł itd.)

  • Zdrowe odżywianie.

Od czasu do czasu lubimy zjeść domową pizzę, frytki czy ciasteczka, ale generalnie staramy się odżywiać zdrowo i racjonalnie. W naszych codziennych posiłkach bardzo często znajdują sie kasze, szczególnie lubimy jaglaną, jemy dużo zup, warzyw, owoców. Stawiamy na świeże, proste, lokalne, nieprzetworzone produkty, gotujemy w domu . ZAWSZE czytam składy, ochroniarze w sklepach mają mnie wtedy pewnie na oku 😉 bo stoję dosyć długo przy półkach z artykułami, których nie znam.

  • Pozwalam mojemu dziecku się brudzić!

Tak, tak! Pilnuję, żeby umył ręce przed jedzeniem 😉 ale może bawić się w piasku, brać do ręki patyki, szyszki, siedzieć na trawie, skakać po kałużach, taplać się w błocie i nie wycieram mu rąk mokrymi chusteczkami po każdym przywitaniu z równieśnikiem. Kontakt z rozmaitymi drobnoustrojami „trenuje” system immunologiczny dziecka, który w razie późniejszej infekcji lepiej sobie z nią radzi.

  • Nasz dom  jest czysty ale nie sterylny!

No dobra, słowo czysty przy niespełna trzylatku, to chyba nadużycie 😉 Nie mam jednak na myśli miliona resoraków zaparkowanych pomiędzy wieżami z klocków a umyte podłogi i wytarte kurze. Ale! Delitanymi płynami, często ekologicznymi a nie antybakteryjnymi w stylu Domestosa. Sterylnie czyste mieszkanie to tylko z pozoru bezpieczna twierdza antyzarazkowa. Organizm – w dużym skrócie – który nie ma kontaktu z zarazkami, nie umię się później przed nimi skutecznie bronić.

  •  Nie zabraniamy naszemu dziecku kontaktów ze zwierzętami.

Ba! Nie tylko nie zabraniamy ale „skazaliśmy” na nie nasze dziecko już od urodzenia, ponieważ mamy dwa psy i długowłosego kota. Rozmiate badania dowodzą, że kontakt dziecka z psem w pierwszym półroczu życia znacznie zmniejsza ryzyko alergii, astmy i innych chorób układu oddechowego w późniejszym czasie. John Penders, epidemiolog z Maastricht University Medical Center w Holandii, uważa, że warunki środowiskowe, w jakich żyje dziecko, mogą chronić je przez alergiami za pośrednictwem sprawnie działającej mikroflory układu pokarmowego.

O relacjach naszego syna z psami pisałam TUTAJ

  • Kwasy Omega 3 i witamina D.

Jesienią i wiosną nasze dziecko pije preparat z kwasami DHA (z Omega 3), witaminą D (ta czerpana ze słońca jest świetnie przyswajalna, ale stosowanie np. kremów z filtrem zaburza jej syntezę), witaminą C i cynkiem. Celowo nie podaję nazwy, żeby nie być posądzoną o post sponsorowany 😉

  • Czarny bez, maliny, miód – naturalna profilaktyka i tłumienie „wrogów” w zarodku.

Herbata albo lemoniada z kwiatów czarnego bzu, z dodatkiem miodu i cytryny gości u nas na codzień. To takie 3w1 –  lecznicze właściwości znanego i cenionego od wieków czarnego bzu połączone z dobroczynnym działaniem miodu i bogatej w witaminę C oraz rutynę – cytryny. A smak? Boski!!

Kiedy zmarzniemy albo zmokniemy, po powrocie do domu pijemy ciepły, domowy sok z malin albo dodajemy go do zaparzonej lipy.

W sezonie jesienno – zimowym nasze dziecko popija też ziołową herbatkę na odporność, o której wspominałam kiedyś TUTAJ.

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

 

A jak Wy wspieracie odporność Waszych maluchów??

Jeśli przydał Wam się ten wpis, podajcie dalej. U nas – odpukać – podane sposoby DZIAŁAJĄ!

17 thoughts on “Jak wzmocnić odporność u dziecka. Moje 10 sposobów!

  • 11/08/2016 o 16:12
    Permalink

    U mojej córeczki odporność wzmocniło pójście do przedszkola, gdy miała dwa lata. Na początku chorowała, i to dużo, ale rok później było już o wiele lepiej. I to do tego stopnia, że opuściła niewiele dni. A co do punktów, które opisałaś, to nic dodać, nic ująć. Zgadzam się ze wszystkim!

    Odpowiedz
    • 11/08/2016 o 18:28
      Permalink

      Cieszę się, że już jest lepiej! Układ odpornościowy musi pracować, dlatego my też nie trzymamy naszego malucha pod kloszem.

      Odpowiedz
    • 11/08/2016 o 18:20
      Permalink

      Niespełna trzylatek, ale jak był niespełna dwulatkiem, również jadł miód :) Według zaleceń nie powinno podawać się miodu niemowlętom, czyli dzieciom do ukończenia pierwszego roku życia, ze względu na ryzyko wystąpienia botulizmu (ale – według badań przeprowadzonych w USA – przetrwalniki jadu kiełbasianego mogą występować nie tylko w miodzie ale również w glebie).

      Jeśli więc miód nie powoduje alergii u dziecka powyżej 1 roku życia (a u mojego dziecka nie powoduje :) ) nie widzę przeszkód, aby go podawać (biorąc pod uwagę jego prozdrowotne działanie).

      Odpowiedz
  • 12/08/2016 o 07:56
    Permalink

    Z naszą odpornością po pójściu do przedszkola było średnio. Ale już mamy to za sobą, i jakiś czas temu napisałam podobny wpis co u nas się sprawdzało. W tym roku podstawa to zrobienie soku z malin, I już zrobiłam z sosny.

    Odpowiedz
  • 13/09/2016 o 05:21
    Permalink

    Bardzo dobra lista. :) My uwielbiamy herbatę z malin z miodem. Idealna aby pezegonic złe samopoczucie. :)

    Odpowiedz
  • 13/09/2016 o 05:54
    Permalink

    Stosujemy większość opisanych metod i mogę potwierdzić, że są skuteczne :)

    Odpowiedz
  • 13/09/2016 o 06:29
    Permalink

    Bardzo dobre rady – my też je stosujemy. Dodatkowo od jesieni do wiosny moje dzieci piją tran i co najważniejsze piją go z uśmiechem 😉

    Odpowiedz
    • 25/09/2016 o 07:58
      Permalink

      Super, że lubią tran! My będziemy próbować w tym sezonie Colostrum.

      Odpowiedz
  • 26/11/2016 o 06:52
    Permalink

    Najlepsze metody ja też stawiam na naturalne sposoby wzmacniania odporności!

    Odpowiedz
    • 26/11/2016 o 08:17
      Permalink

      My też – i odpukać – działają!

      Odpowiedz
  • 26/11/2016 o 07:07
    Permalink

    Ja na odporność piję codziennie łyżeczkę miodu ligowego na czczo. Nie choruję (odpukać od kilku lat).

    Odpowiedz
    • 26/11/2016 o 08:17
      Permalink

      Super! Naszym zdaniem miód świetnie wspomaga odporność.

      Odpowiedz
  • 26/11/2016 o 12:32
    Permalink

    Ruch na świeżym powietrzu, zdrowe jedzenie i oczywiście tran! :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *