Dziecko i pies pod jednym dachem

Dziecko i pies pod jednym dachem? Ba! Dziecko i dwa DUŻE psy pod jednym dachem. To się nie uda. Co Wy wyprawiacie… niektórzy pukali się w czoło. 

Dziecko i pies pod jednym dachem

„Będą zazdrosne i pogryzą dziecko”, „zadepczą go”, „mały będzie ciągle chorował”, „nabawi się alergii” – to tylko niektóre z komentarzy jakie dane nam było usłyszeć przed urodzeniem syna. Na szczęście nie od najbliższych nam osób a od „zatroskanych” cioć dziesiątej wody po kisielu, dalszych znajomych czy sąsiadów.

O tym jak przygotowywaliśmy nasze psy na pojawienie się syna pisałam tutaj – KLIKNIJ.

Myślę, że w dużej mierze dzięki temu ich wzajemne relacje są od początku rewelacyjne. Powoli rodziła się między nimi przyjaźń, która teraz jest już bardzo silna. Nasze dziecko wymieniając członków rodziny nigdy nie zapomina o psach. Troszczy się o to, żeby dostały jeść, wie że trzeba zmieniać im wodę na świeżą, pilnuje, żebyśmy jadąc do lasu nie zapomnieli czasami o jego czworonożnych przyjacielach 😉

Nasz syn ma w sobie mnóstwo empatii w stosunku do zwierząt. Od maleńkiego wie, że PIES TO NIE ZABAWKA. Tak jak pisałam w poprzednim „dziecięco-psim” poście – najwcześniej jak się tylko da, trzeba uczyć nie tylko PSA ale także DZIECKO wzajemnych zasad współżycia.

Dziecko musi wiedzieć, że nie wolno wkładać psu palca do oka, ucha, nosa, ciągnąć go za ogon, uszy, wchodzić na niego, skakać po nim, przeszkadzać mu w jedzeniu czy w spaniu.

To nie chodzi o to, że pies od razu rzuci się z zębami na malucha, bo w większości przypadków pewnie nie, ja ciągnięta za włosy czy szarpana za kolczyk też nic nie zrobię, ale to nie znaczy, że możemy na takie zachowania pozwalać. Musimy takim sytuacjom zapobiegać i konsekwentnie  tłumaczyć dziecku czego nie wolno robić w kontaktach z psem.  Wymagamy od psa, wymagajmy także od dziecka!

Sierść i stąpające po ziemi, czasami brudne łapy naszych suczek, nie zaburzyły odporności syna. Przeciwnie, bardzo ją wzmocniły! Wpływ na to zapewne miały i mają również spacery w każdą pogodę, których przy posiadaniu psów nie da się uniknąć.

 

Dziecko i pies pod jednym dachem

Dziecko i pies pod jednym dachem

Macie czworonożnych przyjaciół? Jak u Was układają się relacje między dziećmi a psami? 

Dajcie znać w komentarzach! :) 

11 thoughts on “Dziecko i pies pod jednym dachem

  • 10/09/2016 o 07:34
    Permalink

    Super :) Taka przyjaźń między dzieckiem a psem to rewelacyjna sprawa. Uczy maluszki empatii :)

    Odpowiedz
  • 10/09/2016 o 07:43
    Permalink

    Niestety posiadanie psa w Szwajcarii to skomplikowana akcja więc chwilowo zrezygnowałam. W przyszłości jednak chce dzieciom sprawić zwierzaka, sama wychowałam się na wsi wśród psów, kotów i innych cudów. Fajnie mieć takiego futrzatego kumpla

    Odpowiedz
  • 12/09/2016 o 09:44
    Permalink

    To niezwykła więź, przyjaźń i miłość, jak rodzi się między dzieckiem a psem, warta jest wyrzeczeń czy kłopotów, nie wyobrażam sobie domu, w którym nie byłoby psa, to pełnoprawny członek rodziny. :)

    Odpowiedz
    • 20/09/2016 o 19:55
      Permalink

      My też sobie nie wyobrażamy 😉

      Odpowiedz
  • 15/09/2016 o 06:06
    Permalink

    dwadziescia lat doswiadczenia w hodowli psów pozwala mi na stwierdzenie że pies to idealny towarzysz dla dziecka a jego zachowanie i relacje z dzieckiem zależą tylko od tego jak my dorosli wychowamy tego psa i naszego malucha.dziecko musi wiedzieć że pies to nie zabawka ale żywa istota i on też ma swoje uczucia.Bardzo mnie cieszy że przedstawiacie państwo w taki wlasnie sposób tą fajną relację waszego syna z waszymi (choć troszkę moimi)psami.

    Odpowiedz
    • 20/09/2016 o 19:54
      Permalink

      Dziękujęmy za miłe słowa i pozdrawiamy serdecznie!!!

      Odpowiedz
  • 19/09/2016 o 06:00
    Permalink

    Nasz Bąbelek ma kontakt ze zwierzętami głównie u dziadków i w gospodarstwach agroturystycznych, do których dość często się z nim wybieramy. Sami psa nie posiadamy i raczej się to nie zmieni – przede wszystkim ze względu na to, że kiedy wrócę do pracy po urlopie wychowawczym nie chciałabym, żeby czworonóg całe dnie spędzał w mieszkaniu sam.

    Odpowiedz
    • 25/09/2016 o 07:57
      Permalink

      Fajnie, że jeździcie do gospodarstw agroturystycznych! Może kiedyś będziecie mogli też pozwolić sobie na zwierzaka w domu :)

      Odpowiedz
  • 30/09/2016 o 10:58
    Permalink

    U nas pieska nie ma, ale jest kot :) Jestem zdziwiona, bo kotka jest bardzo cierpliwa w odniesieniu do naszej córki. Teraz córa ma 2 lata, a kot jest jej wielkim przyjacielem :) Również uczymy jej , że nie może ciągnąć za ogon, że ma delikatnie głaskać. Różnie to jeszcze bywa, ale jest coraz lepiej. Ostatnio zaczęła przynosić kotce miskę z jedzeniem, widać, że troszczy się o nią. Jak tylko kotka gdzieś się skryje (jak to koty) to szuka jej, pyta gdzie jest :) Jest do niej bardzo przywiązana ,a i kotka wykazuje się cierpliwością :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *