Czytać każdy może! Ale nie czyta.

     Jak wynika z danych opublikowanych przez Bibliotekę Narodową w 2012 roku 61% osób nie przeczytało ani jednej książki! W kolejnych latach było odrobinę lepiej, ale nie oszukujmy się, nadal nie ma się czym chwalić.

czytelnictwo

 

           W związku z powyższym powstał Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa 2014-2020. Czy przyniesie efekt? Czas pokaże. Moim zdaniem nie wszystkiemu winne jest lenistwo czy brak czasu a CENY książek. Oczywiście istnieją biblioteki i czytelnie, ale w pędzącym i zaganianym świecie nie każdy ma czas do nich chodzić. Ponadto biblioteki z reguły nie są zaopatrzone w nowości wydawnicze, a jeśli takowe się już w nich znajdują, to często w zawrotnej liczbie egzemplarzy – sztuk jeden… Można wpisać się na listę oczekujących i jak będziemy mieli szczęście, to za kilka tygodni a czasem miesięcy książka trafi do naszych rąk.

Ja niestety nie mam czasu na takie rozwiązanie. Książki najczęściej zamawiam w Internecie, często korzystam z promocji, wyprzedaży w wydawnictwach, mam swoje ulubione miejsca, gdzie zazwyczaj udaje mi się  kupić to co chce w sporo niższej cenie w porównaniu z księgarnią stacjonarną. Nie zawsze mogę sobie pozwolić na kupienie tylu pozycji ile bym chciała. Czytam ja, czyta mąż i czyta DZIECKO. I to właśnie jego potrzeby w obecnej chwili staramy się zaspokajać najpierw.  Jaki wpływ ma codzienne czytanie na rozwój małego człowieka chyba nie muszę nawet pisać. Rozwija wyobraźnię, horyzonty, mowę, wzbogaca język, umacnia więź z rodzicami (czy też np.babcią, dziadkiem).

W książce „Wychowanie przez czytanie” autorki tak opisują wpływ czytania na rozwój dziecka:

(…) Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest czynnością prawdziwie magiczną zaspokaja bowiem wszystkie potrzeby emocjonalne dziecka, znakomicie wspiera jego rozwój psychiczny, intelektualny  i społeczny, jest jedną z najskuteczniejszych strategii wychowawczych, a przy tym przynosi dziecku ogromną radość i pozostawia cudowne wspomnienia.

(…)

Dziecko, któremu codziennie czytamy, czuje się ważne i kochane. Buduje to jego mocne poczucie własnej wartości – wewnętrzną siłę
i wiarę w siebie, które wpłyną na jakość jego życia co najmniej tak znacząco jak zdrowy kręgosłup czy zdrowe oczy. Codzienne głośne czytanie buduje mocną więź między rodzicem i dzieckiem.*

Moje dziecko LUBI czytać. Samo jeszcze nie potrafi 😉 ale kiedy zastajemy go z książką w ręku, na pytanie: co robisz? Odpowiada: czytam. W wersji dla dwulatka jest to oglądanie obrazków i opowiadanie co na nich widzi, często powtarzanie tego co zapamiętał słuchając. Jeszcze bardziej lubi kiedy czytam mu ja, mąż czy babcie. Obowiązkowo czytamy Bartoszowi także na dobranoc. Z radością biegnie po kąpieli do swojego łóżka i czeka na ulubione bajki. Stało się to już naszym rytuałem.

*Cytaty pochodzą ze strony Fundacji ABCXXI Cała Polska czyta dzieciom, zawarte są w książce książki Ireny Koźmińskiej i Elżbiety Olszewskiej „Wychowanie przez czytanie” wydanej przez Świat Książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *