Czarny poniedziałek, czarny protest, czarna dziura

Kobieto! Masz urodzić. Nieważne czy dziecko nieuleczalnie chore czy z gwałtu. Sama możesz umrzeć. Ty się nie liczysz. Liczy się idea, apoteoza matki cierpiącej.

Tego chcą zwolennicy zaostrzenia obecnie istniejącej ustawy antyaborcyjnej, która dopuszcza przerwanie ciąży w przypadku ciężkich, nieuleczalnych wad płodu, choroby matki i gwałtu.

Jeśli zmiany do obecnie istniejącej ustawy wejdą w życie….

… będziesz musiała urodzić dziecko bez głowy, mózgu, nerek, płuc. Przez 9 miesięcy zamiast meblować pokój będziesz szykowała trumienkę. Teraz masz wybór…

… będziesz musiała patrzeć jak Twoje nieuleczalnie chore dziecko umiera przez kilka miesięcy albo lat. Jak Twój dom zmienia się w hospicjum domowe z milionem rurek i medycznej aparatury. Być może jesteś tak silna, że udźwigniesz ten krzyż. Być może nie. Teraz masz wybór…

… będziesz musiała nosić w sobie ciążę pozamaciczna, do momentu aż pęknie Ci jajowód i wtedy być może zdążą Cię uratować zanim się wykrwawisz… Jeśli nie zdążą, osierocisz dzieci, męża, rodzinę… Teraz masz wybór…

… będziesz musiała obyć się bez badań prenatalnych, które mogą wykluczyć lub potwierdzić chorobę dziecka, często taką, którą z powodzeniem i sukcesem udaje się leczyć już w łonie matki albo tuż po przyjściu na świat. Teraz masz wybór…

… jeśli pragniesz dziecka, a nie możesz zajść w ciążę, będziesz mogła leczyć się wieloma metodami, w tym korzystać z naprotechnologii, ale nie będziesz mogła skorzystać z zabiegu in-vitro. Teraz masz wybór…

… będziesz musiała udowadniać przed sądem swoją niewinność, jeśli poronisz. Czy nie dzwigałaś za ciężkich siatek z zakupami, czy zbyt długo i forsownie nie pływałaś na basenie…

Był czarny protest, będzie czarny poniedziałek zainspirowany wpisem Krystyny Jandy na temat protestu islandzkich kobiet.

Kobieto! Nie bądź obojętna, walcz o swoją godność!

Solidarne są byłe pierwsze damy! To list, który wystosowały do mediów:

Szanowni Państwo!
 
Z ogromnym niepokojem przyjmujemy koncepcję odejścia od kompromisu w sprawie ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku.
 
Kompromis ten jest efektem poważnej dyskusji. Został wypracowany z dużym trudem. Jak wiele porozumień osiągniętych dzięki ustępstwom obu stron, bywał on 
w ciągu ostatnich 20 lat kwestionowany z różnych, często przeciwnych, pozycji 
- zarówno przez zwolenników aborcji na życzenie, jak i zwolenników bezwzględnego jej zakazu. Jego siła polega na tym, że od ponad dwóch dekad chroni obie strony sporu przed radykalizacją prawa – w którąkolwiek ze stron. Dlatego zdecydowałyśmy się go bronić.
 
Nie we wszystkich kwestiach mamy takie same poglądy. Ale wszystkie jesteśmy matkami i wszystkie myślimy z troską zarówno o naszych córkach, jak i o wszystkich Polkach. Dlatego apelujemy o powstrzymanie działań, które sprawią, że kobiety znajdujące się w obliczu dramatycznie trudnych decyzji będą zmuszane do heroizmu przepisami prawa.
 
Każda aborcja jest dramatem, ale nie można dramatu kobiet pogłębiać zmuszając je do rodzenia dzieci z gwałtu, czy do ryzykowania życiem i zdrowiem swoim lub dziecka.
 
Przestrzegamy, że złamanie dotychczasowego porozumienia będzie nieuchronnie prowadzić do zastąpienia trudnego kompromisu stałą wyniszczającą walką, grożącą nieprzewidywalnymi zmianami i popadaniem w skrajne i przeciwne sobie rozwiązania, w zależności od zmiany władzy.

Z poważaniem,

Anna Komorowska
Jolanta Kwaśniewska
Danuta Wałęsa

pierwsze damy o zaostrzeniu ustay antyaborcyjnej

Nieżyjąca Maria Kaczyńska miała podobne zdanie.

pierwsze damy zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej

 

Prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski z II Kliniki Położnictwa i Ginekologii, który głośno wyraża swoje opinie w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, w wywiadzie dla Gazety Wyborczej*, mówi –

„Ja też wolę przyjmować poród różowego, pięknego bobasa (…)”

Ale czasami zdarzają się niestety „ciąże akranialne, płód nie ma kości pokrywy czaszki, z czasem dochodzi też do zaniku mózgu. Nie ma głowy, jest tylko szyja. Albo tylko nos, nie tam, gdzie powinien, bo wszystko jest źle (…) czytamy w wywiadzie.

Podczas debaty  „Antykoncepcja awaryjna, przerywanie ciąży – czy mamy się czego obawiać?”, która odbyła się w Sejmie mówił tak:

„Skończyliśmy polską terapię prenatalną. Będzie zakaz dotknięcia się z igłą do dziecka, bo będzie mi grozić za to do 3 lat więzienia. Jeśli będę miał pacjentkę ze stanem przedrzucawkowym w 32. tygodniu ciąży, to muszę dać jej umierać i umierać jej dziecku. Muszę, bo jeśli zrobię cesarskie cięcie i dziecko umrze, grozi mi do 3 lat pozbawienia wolności. To przepraszam bardzo – niech ona umiera, niech dziecko umiera. Dlaczego ja mam ryzykować swoją własną wolnością.”

 

Poniżej wycinek z projektu nowej ustawy antyaborcyjnej – cała dostępna TUTAJ.

Art. 152.

§ 1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 3. Odpowiada w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo czynu określonego w § 1 także ten, kto udziela pomocy w jego popełnieniu lub do jego popełnienia nakłania.

§ 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego.

§ 5. Jeżeli sprawcą czynu określonego w § 1 jest matka dziecka poczętego, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

 

Kobieto! Nie daj sobie zgotować takiego losu! Nie daj się wrzucić do czarnej dziury, z której nie będzie już powrotu. 

Czarny poniedziałek 3.10.2016 r. 

11 thoughts on “Czarny poniedziałek, czarny protest, czarna dziura

  • 29/09/2016 o 08:50
    Permalink

    Wielka szkoda, że musimy poruszać w Polsce takie kwestie :/ Mam nadzieję, że 3.10 jak najwięcej kobiet wyjdzie na ulicę i będzie walczyć o swoje prawa. Inaczej nei wyobrażam sobie życia w takim państwie.

    Odpowiedz
  • 29/09/2016 o 19:46
    Permalink

    Ja mam tylko jedną nadzieję, że te zmiany nie wejdą w życie. Dla mnie to byłoby pogwałcenie praw wszystkich kobiet.

    Odpowiedz
    • 30/09/2016 o 06:44
      Permalink

      Na to liczę i mam nadzieję, że w poniedziałek kobiety pokażą, że potrafią być solidarne.

      Odpowiedz
    • 30/09/2016 o 06:46
      Permalink

      Ja również :( i trudno mi uwierzyć, że to dzieje się w XXI wieku. Wierzę, że kobiety pokażą swoją solidarność i wspólnymi siłami uda się temu projektowi zapobiec.

      Odpowiedz
  • 30/09/2016 o 07:31
    Permalink

    Dla nie to straszne jak rząd próbóje nami manipulować i decydować za nas to ile będziemu mieli dzieci. Dlatego tzreba o tym mówić jak najgłośniej.

    Odpowiedz
  • 01/10/2016 o 07:25
    Permalink

    To, co się obecnie dzieje w Polsce jest straszne. Mam zamiar przeczytać sobie cały tekst ustawy antyaborcyjnej i iść w poniedziałek strajkować. Nie wiem, czy to coś zmieni, ale nie chcę być bierna, bo to najgorsza z możliwych opcji.
    Najbardziej przerażające jest jednak to, że większość kobiet (koleżanki z pracy, znajome, koleżanki) tak mało wie o tym co się dzieje, a uświadamiane odpowiadają, że ten strajk jest niepotrzebny. Aż chce się krzyczeć – obudźcie się i przestańcie być egoistkami!

    Odpowiedz
    • 01/10/2016 o 09:53
      Permalink

      Właśnie, najgorsze jest to, że wiele kobiet ignoruje sytuację :(

      Odpowiedz
  • 01/10/2016 o 07:42
    Permalink

    Media strasznie manipulują ludźmi, można usłyszeć w Tv wypowiedzi typu „Kobiety chcą zabijać swoje dzieci” a tu wcale nie o to chodzi. Nie chodzi o to żeby traktować aborcje jak środek antykoncepcyjny, tylko o to żeby mieć wybór w skrajnych przypadkach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *