Arboretum SGGW w Rogowie to jeden z największych ogrodów tego typu w Polsce.  

Znajdują się tu gatunki wielu niepowtarzalnych, unikatowych drzew i krzewów. My odwiedzamy je najczęściej dwa razy w roku, wiosną i jesienią, bo wtedy zamienia się w prawdziwie bajkową i kolorową krainę. To za sprawą kwitnących magnolii, azalii, różaneczników a jesienią przebarwiających się klonów.

W tym roku pogoda spłatała nieco figla i wiele gatunków zakwitło nieco później, więc na naszych zdjęciach nie jest jeszcze tak kolorowo jak było zwykle w tym czasie. Na stronie arboretum na bieżąco pojawiają się  informacje i zdjęcia opisujące aktualną sytuację w ogrodzie i stan kwitnienia roślin a jesienią przebarwiania liści. Teraz jest przepięknie (możecie zobaczyć na Facebooku jak ogród wyglądał 9.06.2021 r.). Jest moc!
 

 

Kupując bilet otrzymujemy mapkę z planem arboretum. Na terenie ogrodu znajduje się sporo ławek, kilka miejsc ze stolikami, przy których można usiąść, odpocząć, coś zjeść. Przy roślinach znajdują się oczywiście tabliczki informacyjne. Po terenie arboretum nie można poruszać się na rowerach ani spacerować z psami.

 

Alpinarium to ulubione miejsce naszych dzieci, my zostawiamy je zawsze na koniec wycieczki, bo istnieje ryzyko, że zaczynając spacer od tego miejsca nie dotarlibyśmy nigdzie dalej 😉 Woda, rybki, żaby, kijanki, kamienie, schodki!

 

Aktualne godziny otwarcia oraz ceny biletów znajdziecie tutaj. My za bilety dla naszej rodziny zapłaciliśmy 36 zł. Oprócz ogrodu można także zwiedzić Muzeum Lasu i Drewna (obowiązuje oddzielny bilet lub tzw. bilet łączony).

 

Arboretum prowadzi także punkt sprzedaży roślin. Kupiliśmy kilka na naszą działkę. Mamy nadzieję, że będą pięknie rosły. Jakość roślin jest bardzo dobra, ceny także. Jest duży wybór magnolii, azalii, różaneczników, klonów. Można także spotkać unikatowe, kolekcjonerskie gatunki. Aktualizowany spis dostępnych roślin znajduję się tutaj.

 

Jeśli podobał Ci się wpis, jest on dla Ciebie przydatny i ciekawy, zostaw proszę komentarz, serduszko lub udostępnij go dalej. Dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *